Wielu z nas zadaje sobie pytanie czy warto brać kredyt hipoteczne w obcej walucie. Kierujemy się koniunkturą gospodarczą jednak wielu nie potrafi przewidzieć jak bardzo zmieni się kurs za kilka lat... przecież kredyt taki zazwyczaj spłacamy kilkanaście lat. Głównie decydujemy się zaciągać kredyty w euro i frankach.
Koniec 2008 roku wystawił wytrzymałość psychiczną zadowolonych dotychczas kredytobiorców na ciężką próbę. Gwałtowne osłabienie złotego spowodowało dramatyczny wzrost rat kredytowych. Po kilku miesiącach sytuacja poprawiła się nieco. Ale czy na długo?
Zgodnie z propozycją przedstawioną przez resort raty kredytów walutowych przeliczane byłyby przy zastosowaniu średniego kursu Narodowego Banku Polskiego z dnia poprzedzającego dzień spłaty. Również przy wypłacie kredytu walutowego w złotych lub jego transzy stosowany byłby kurs NBP.
Dziś kredyty przeliczane są w oparciu o kursy kupna i sprzedaży walut, które banki ustalają samodzielnie. Banki przy wypłacie kredytu stosują kurs kupna waluty i wypłacają odpowiednią kwotę w polskich złotych. Natomiast przy spłacie raty przeliczają ją z franków czy euro na złote w oparciu o kurs sprzedaży. Właśnie ta różnica nosi w terminologii bankowej nazwę spreadu.
Dzisiejsi goście Macieja Głogowskiego w audycji EKG radiostacja TOK FM (Jakub Borowski, Adam Ruciński i Wojciech Roman) uważają iż gospodarka w Polsce na dłuższą metę będzie się dość prężnie rozwijać a złotówka umacniać.
Frank szwajcarski w warunkach niepokoju w afryce północnej wraz z dolarem miał się umacniać na rynku jednak obecnie dolar przestał zyskiwać zyskuje tylko frank przez co umocnił się jeszcze bardziej. W dłuższej perspektywie jednak złoty ma się solidnie umocnić. Mimo skupiania się na tych momentach kiedy frank jest coraz droższy nadal opłaca się brać kredyty w obcych walutach ze względu na niższe oprocentowanie w porównaniu do kredytu w złotówkach.
Ministerstwo Gospodarki na swoich stronach opublikowało iż najniższe spready stosują obecnie Pekao SA, BRE oraz PKO BP.
Uważam iż ostatnie zawirowania związane z niestabilnością polityczną krajów afrykańskich może w dłuższej perspektywie wpłynąć na rynek walutowy, ciężko określić walutę oraz czas w którym najlepiej było by zdecydować się na kredyt. Jednak czy nie zawsze jest tak iż chcemy coś zyskać zawsze musimy ryzykować?
Jeśli jest ktoś zainteresowany zapraszam na ,,porównywarkę kredytów mieszkaniowych'' możliwość wyboru 4 walut, wartość kredytu, wkład własny, porównywanie ofert 25 banków :
http://finansomat.wp.pl/index.php