Jak wiadomo tydzień temu sejm przyjął zapisy umożliwiające filtrowanie treści publikowanych w internecie i wprowadzające nakaz rejestrowania w krajowej radzie radiofonii i telewizji internetowych serwisów audiowizualnych. Jest to ustawa głęboko krzywdząca wszystkich polskich przedsiębiorców. Każdy kto ma własna stronę internetową i zamieszcza na niej materiały audiowizualne będzie podlegał obowiązkowi rejestracji w KRRiT. Część zapisów ustawy krytykowali prezesi telewizji (TVN, Polsat, Puls) zgodnie wszyscy przemawiali ten projekt pachnie cenzurą. Można odnieść wrażenie, że kiedy internauci popierali rząd i PO to o pracach nad takimi zapisami było cicho a gdy w sieci pojawiły się niezbyt przychylne akcje internautów wycelowanych w rząd wtedy ustawę uchwalono w trybie pilnym.Interpretacja jest to zbyt daleko idąca ponieważ ta ustawa jest konsekwencją dyrektywy unijnej. Projekt przewiduje jednak rozwiązania które są sprzeczne ze wskazaniami dyrektywy np kary administracyjnej za niezarejestrowanie w KRRiT do 10% przychodu dostawcy osiągniętego w poprzednim roku. Jest to zabójstwo przedsiębiorcy w biały dzień.
Internauci oraz przedstawiciele mediów sprzeciwiają się zmianom proponowanym przez rząd. Zbierają też podpisy pod ewentualnym wnioskiem o zaskarżenie nowelizacji ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Przedstawiciele mediów również skrytykowali projekt. – Ten projekt pachnie cenzurą – mówi dr Maria Nowina-Konopka, ekspert do spraw demokracji w sieci z Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu - donosiła dzisiaj "Rzeczpospolita".
Przepis o rejestracji, którego zasadność podważa KIG (Krajowa Izba Gospodarcza), stanowi, że program telewizyjny, rozpowszechniany wyłącznie w internecie, nie wymaga koncesji, musi być jednak zgłoszony do rejestru, który prowadzić będzie KRRiT. Program telewizyjny to w rozumieniu ustawy "usługa medialna stanowiąca uporządkowany zestaw audycji, przekazów handlowych lub innych przekazów, rozpowszechniany w całości, w sposób umożliwiający jednoczesny odbiór przez odbiorców w ustalonym przez nadawcę układzie".
Nadawca programu telewizyjnego (osoba fizyczna, prawna, spółka handlowa, która tworzy i zestawia program) musi zgłosić program do rejestru najpóźniej na miesiąc przed rozpoczęciem rozpowszechniania w internecie, a nadawanie można rozpocząć, jeśli KRRiT w ciągu miesiąca od zgłoszenia nie odmówi rejestracji. Ustawa nie określa przesłanek pozwalających jej odmówić.
Wszyscy internauci z niepewnością patrzą jaki będzie miała finał sprawa z ustawą.
