Witam po dłuższej przerwie. dzisiaj poruszę temat czynszówek.
Rynkowe czynsze w gminnych mieszkaniach i ograniczone dodatki mieszkaniowe. Osoby wynajmujące mieszkania czynszowe którym wynagrodzenie wzrośnie stracą prawo do lokalu, zaś krewni nie będą ich automatycznie dziedziczyć. Umowa o najem będzie na czas określony. Będą przydzielane osobom o mniejszych zarobkach. Cena za metr mieszkania komunalnego to ok 3,60 zł. W Gdańsku mieszkańcy czynszówek mocno protestowali przeciwko podwyżce czynszu. Mają płacić 10,20 zł za m2 czyli trzykrotnie więcej niż średnia stawka w takich mieszkaniach. Protest może się rozszerzyć na cały kraj ministerstwo infrastruktury planuje bowiem rewolucyjne zmiany dotyczące mieszkań komunalnych a tych jest w Polsce około miliona.
Resort szykuje w ekspresowym tempie założenia do projektu nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów dodatkowych dodatkach mieszkaniowych oraz zmian do kodeksu cywilnego. Rząd chce aby sejm go uchwalił jeszcze w tej kadencji. No cóż to ma się zmienić czynsze mieszkań komunalnych zostaną urynkowione czyli gminy będą mogły ustalać albo jedną stawkę dla całej dzielnicy albo dla konkretnej nieruchomości. Stawka za najem ma pokryć co najmniej koszt utrzymania nieruchomości, obecnie koszty ponosi gmina z własnego budżetu.
Następna zmiana odnosi się możliwością zawierania umów przez samorządy najmu na czas określony. Lokator, który będzie chciał przedłużyć umowę będzie musiał przejść ponowną weryfikację dochodów. Zamożni stracą prawo do gminnych mieszkań. Dziś podpisuje się umowy na czas nieokreślony, nawet jeśli najemca wygra kilkanaście tysięcy kupi dobry samochód miasto nie może wypowiedzieć umowy.
Trzecia zmiana tyczy się przejęcia mieszkania w razie śmierci najemcy. Ministerstwo chce aby w takim przypadku umowa najmu wygasła. Bliscy najemcy będą mogli złożyć wniosek o zawarcie nowej umowy lecz gmina sprawdzi czy ich dochody uprawniają do otrzymania mieszkania komunalnego. Jeśli nie to w ciągu sześciu miesięcy będą musieli się wyprowadzić.
Czwarta propozycja to niemiła niespodzianka dla osób korzystających z dodatków mieszkaniowych. Projekt zakłada, że stracą ci którzy są właścicielami mieszkań i domów lub mają mieszkania spółdzielcze własnościowe. jednak nie stracą dodatku po pierwszym roku po wejściu w życie zmian dostaną 75% dodatku w drugim 50% w trzecim 25% a w kolejnym roku nie dostali by już nic.
To tyle jeśli chodzi o zmiany. Może się to tyczyć kilku milionów osób. Ciężko określić na dziś czy zmiany wyjdą nam na dobre czy nie.. Wiele osób zamożnych zajmuje kwaterunki za które praktycznie nie płacą. Projekt ustawy rozwiązuje ten problem. Nie znaczy to, że np osobie która wynajmuje podnosi się standard życiowy nie znaczy że będzie musiał opuścić kwaterunek po prostu zostanie podniesiony czynsz. Najlepsze jest to że był okres kiedy władze samorządowe przydzielali sobie mieszkania komunalne. W mieszkaniach tych nie mieszkają najbiedniejsi. Miasto powinno prowadzić aktywną politykę ze zmienną cenową jeśli chodzi o miejsce wynajmu (centrum, przedmieścia). Można się zastanowić w jakim tempie należny te zmiany przeprowadzać mamy tu przecież dość daleko idące zmiany jednak każdy z nas ma różną sytuację życiową i materialną. Uważam iż należy przeprowadzać zmiany w sposób ,,życiowy'' i elastyczny.
