Zapowiada się finisz projektu prac nad zmianami w systemie emerytalnym.
Jutro rada ministrów ma przyjąć projekt ustawy i wysłać go do parlamentu. Wydawać by się mogło, że projekt nie będzie nad wyraz emocjonujący a okazuje się, iż w piątek komitet stały rady ministrów przyjął wersję która jest ona nieco inna od wcześniejszej (artykuł z 4 marca). 5% składki do OFE to jest taki poziom który mieliśmy osiągnąć za lat kilka, teraz zgodnie z wcześniejszymi propozycjami obniżamy składkę OFE z ponad siedmiu do ponad dwóch procent a później miała dojść do do 3,5% teraz część rządu chce podnieść do przynajmniej 5%.
Spór rządu odnośnie stawki składek przenosi się na forum publiczne, i to nie w ramach dyskusji i konsultacji społecznej tylko w celu szukania stronników. Powinien on solidarnie przyjąć jakąś propozycje i następnie przystąpić do konsultacji społecznych, czyli zaproponować dialog z różnymi środowiskami które są zaznajomione w tej branży.
Od wielu miesięcy ministrowie nie przedstawili jednolitego stanowiska, każdy na forum publicznym wyrażał swoje odmienne poglądy. Premier nie był jest w stanie doprowadzić do przyjęcia jednolitego stanowiska rady ministrów a już kuriozalną sytuacją była debata rządu z partnerami społecznymi który nie był w stanie przyjąć jednolitego stanowiska. Nie są w stanie przekonać opinii publicznej skoro sami tak na prawdę nie są pewni szczegółów reformy. Dyskusja zmian OFE nie była prowadzona w sposób właściwy, ponieważ nie dotyczyła tak naprawdę OFE, tylko bieżącej sytuacji budżetu państwa i temat zmian w składkach emerytalnych był wątkiem pobocznym. W Ramach dyskusji najbardziej brakowało jasnej deklaracji od strony rządu, że należy oddzielić dwie kwestie zmiany w OFE od kwestii bieżącej sytuacji budżetu państwa. Według ekonomistów wyższa stawka jest korzystniejsza, umożliwia odnoszenie korzyści z inwestowania w II filarze. Idea inwestycji w II filarze daje możliwość wyższych stup zwrotu kapitału dzięki inwestowaniu na giełdzie, dzięki temu równoważny się bezpieczny i mniej dochodowy filar Zusowski z bardziej ryzykowanym ale bardziej dochodowym filarem kapitałowym. Jeśli jedna z tych ,,nóg'' ulega zanikowy wtedy mamy system mniej korzystny dla przyszłych emerytów.
Tak czy siak Polacy powinni odkładać we własnym zakresie na przyszłą emeryturę i od tego nie uciekniemy a każde rozwiązanie które skłania nas do tego jest moim zdaniem korzystne.

